Moje 45 lat - wiek słuszny, niemal zaawansowany i wskazujący na to, że posiadam życiową wiedzę oraz doświadczenie, które predestynują mnie do wysnuwania słusznych wniosków, analizowania, i ewentualnie, doradzania. Jednak, jak się okazuje, zwiększająca się liczba lat, siwych włosów na głowie i zmarszczek na twarzy wcale nie chroni przed czymś, z czego, wydawałoby się, dawno już się wyrosło. Zadziwienie, zdziwienie, zaskoczenie, zdumienie, osłupienie i konsternacja. Tego już się w moim życiu nie spodziewałam. Dopuszczałam, oczywiście, możliwość zdumienia się nad pewnymi aspektami rzeczywistości, ale raczej w znaczeniu zachwycenia się, zafascynowania i pozostania w stanie upojenia emocjonalnego o pozytywnym wydźwięku, ale, żeby popaść w zaskoczenie, które pozostawia dyskomfort psychiczny i burzy, kruche bo kruche, ale zawsze jakieś, podstawy dotychczasowego sposobu myślenia, interpretowania świata i porządku wszechrzeczy ustalonego przez pokolenia? Nie. Nie spodziewałam się.
Kilkanaście ostatnich miesięcy, udowodniło mi, że niczego nie można brać za pewnik, a plany, które roiłam sobie w głowie, a które wydawały mi się jedyną słuszną opcją, posypały się jak domek z kart. Powinnam już wiedzieć, że nie można niczego w życiu zakładać. Powinnam mieć świadomość, że rzeczywistość nie składa się z zadań wpisanych do kalendarza, a bycie i przeżywanie nie polegają na odhaczaniu każdego z nich. Jestem typem "zadaniowca", więc lista z obowiązkami i powinnościami organizują mój świat i dzięki temu funkcjonuję. Bez jasnych wytycznych i określonych przejrzyście zadań czuję się zagubiona. Takie podejście świetnie sprawdza się w pracy zawodowej, ale w życiu okazuje się zupełnie niekompatybilne z tym, co niesie rzeczywistość. A ona przyniosła mi kolejną lekcję cierpliwości, pokory i pozwoliła na to, abym, kolokwialnie mówiąc, otworzyła umysł na inne od moich, a co nie znaczy gorsze, rozwiązania. A kto był jednym z tych nauczycieli? Moje dziecko. Po raz kolejny moja córka udowodniła mi, że nie dla niej są utarte ścieżki edukacji, że nauka może odbywać się w domu, że ukończenie liceum, wcale nie musi od razu kojarzyć się maturą. Jakież to było dla mnie szokujące. Zadziwienie moje trwa do tej pory i chociaż oswajam je po trochu, to trudno mi przejść do porządku nad takim scenariuszem. Przecież nie tak to sobie wymyśliłam! Przecież miało być zupełnie inaczej! Jako matka miałam poczucie klęski i przez długi czas, trwałam w permanentnym przekonaniu, że nie stanęłam na wysokości zadania jako rodzic. Bezsilność, szok i niedowierzanie towarzyszyły mi dzień i noc. Aż w końcu zaczęło do mnie docierać, że Dobrochna nie musi być jak wszyscy, że może pójść swoją drogą w swoim własnym rytmie. Ale prawda ta bardzo powoli docierała do mojej świadomości, bo zupełnie nie pasowała mi do narracji, którą przyjął mój umysł. Ja sobie tak wymyśliłam i tak musi być!!! - nie tym razem. W zderzeniu z młodą kobietą o jasno sprecyzowanych poglądach i pomysłach na swoje, dorosłe już, życie, moje wymyślanie i "chcenie", nie miały najmniejszego sensu. Pozostałam więc w zadziwieniu nad faktem, że można inaczej, że można mieć swoje zdanie w tak młodym wieku i bronić go jak niepodległości i podążać pod prąd, ale w zgodzie z sobą. Ja nadal tego się uczę.
I wiecie co? Ludzie mnie zadziwiają coraz bardziej. A wydawało mi się przez jakiś czas, że już nie mogą... I niestety, nie w tym pozytywnym znaczeniu. Stajemy się mistrzami w dzieleniu, w szukaniu dziury w całym, uprzykrzaniu życia innym, rozsiewaniu zamętu i wywoływaniu niesnasek. I im bardziej od tego uciekam i próbuję się zdystansować, tym mocniej mnie to dotyka. Pretensje, żale i patrzenie na siebie wilkiem stały się chlebem powszednim. Zamiast skupić się na tym, co nas łączy, co możemy zrobić, przeżyć i doświadczyć wspólnie, wolimy walczyć i udowadniać swoją rację bez względu na konsekwencje. "Dziwny jest ten świat" - jak to śpiewał Czesław Niemen. Ale, na szczęście, mam wokół siebie wspaniałych ludzi, którzy nie pozwalają pozostać mi w tym negatywnym zadziwieniu zbyt długo. I mam nadzieję, że swoją dobrą energią, będą mnie nadal skutecznie chronić przed kompletnym zwątpieniem w człowieka.

Komentarze