Przejdź do głównej zawartości

Posty

Metoda na chłopa

Gdzieś pomiędzy odkurzaniem mieszkania, ścieraniem podłogi i nastawianiem prania, usłyszałam w głowie głos z pretensją i wyrzutem pytający mnie: "Gdzie teraz jest ten, małżonkiem zwany, osobnik, który przed ślubem obiecał dobrowolnie i bez użycia środków przymusu bezpośredniego, pomoc w pracach domowych? Cóż jest tak ważnego, Kobieto jego marzeń i snów, że zostałaś sama w nudnych i męczących pracach domowych? I czemu, słysząc odkurzacz, mąż Twój, oddala się na tyle bezpieczną odległość, aby przypadkiem nie być w zasięgu potwora (i nie chodzi tu bynajmniej o Ciebie, uciśniona, zmęczona i spocona Kobieto), a widząc ścierkę i mopa, dyskretnie wymyka się z mieszkania, nie chcąc zapewne przeszkadzać?" I tak te moje myśli skierowały mnie do przeszłości, do czasów wczesnej młodości, kiedy zamiast uczyć się tego, w jaki sposób wykorzystywać swój dziewczęcy urok na płci przeciwnej, wolałam bawić się z chłopakami w podchody i grać w piłkę. I jakoś tak mijały lata. Moje koleżanki miały...

Przebłyski majowe

Uwielbiam ten majowy czas... Dłuższe dni, pełne, tak wyczekiwanego słońca, cudowne wieczorne spacery, rozmowy przy małym (lub jak kto woli dużym) piwie, a w perspektywie nadchodzące lato i wakacje. Nęcący zapach letnich przygód,  wielka niewiadoma i to oczekiwanie na coś, co może przyjść wraz z upalnymi dniami i gorącymi wieczorami, sprawiają, że w mojej głowie znowu pełno liryzmu. *** Twoje "Dobranoc",  moje "Dzień dobry"- słowa, co tkają nici między nami, Coraz ich więcej... Misterne konstrukcje słów -  Wieże strzeliste bez ozdobników, Bez upiększeń -  Czyste skrystalizowane pożądanie. Twoje "Dobranoc", moje "Dzień dobry" -  magiczne klucze  do nas samych. *** Być obok Ciebie przez chwilkę - To jakby dotknąć skrawka nieba, To poczuć lekkość, która unosi ponad ziemię. Patrzeć na Ciebie od czasu do czasu - To jakby muśnięcie morskiej bryzy, To jak pieszczota pierwszych promieni słońca.   ***...

Portret kobiety idącej "w tango"

Może zszokuję co poniektórych tym tytułem i kwestią, którą pragnę dzisiaj poruszyć. Bo jakże to tak? Kobieta i imprezy?! A jeśli beztroskie imprezowanie dotyczy żony i matki, która zrywając się ze smyczy codziennych obowiązków, spędza czas na dobrej zabawie bez męża, bez widma Matki - Polki snującej się za nią, w towarzystwie przyjaciółek, albo poznanych dopiero osób? To dopiero awantura! Chciałam zaznaczyć, że nie będę pisać o tych kobietach, które notorycznie przedkładają dobrą zabawę, beztroskie balangowanie ponad rodzinę i obowiązki, które wybierają nieustanne bycie na tzw. "rauszu" niż ciepło domowego ogniska, które znikają na kilka dni, bo była taaaaaaaka impreza i nie było czasu na takie głupoty, jak telefon do zamartwiającego się męża czy dzieci. Patologii, kretynizmu i braku podstawowych zasad wynikających z bycia matką i żoną nie pochwalam!!! Chciałam po prostu zwrócić uwagę na to, że kobieta też człowiek i czasem musi iść się "wyszumieć", zostawić cały...

Dlaczego mój mąż jest lepszą matką dla naszej córki?

To dziwne pytanie zrodziło się w mojej głowie po wczorajszej, wieczornej rozmowie z córką, kiedy to zostałam zaatakowana pytaniem o to, czy to naprawdę Święty Mikołaj przynosi prezenty? Nie powiem, żebym nie była zaskoczona, nie tyle czasem, kiedy zostało ono zadane (wiosna, zieleń za oknem i odliczanie tygodni do upragnionych wakacji), ale tonem, który nie dopuszczał żadnego matactwa z mojej strony w tym temacie. Jako, że byłam sama na placu boju (mąż już udał się w stan spoczynku i wolałam go nie wybudzać, ponieważ konwersacja z nim w stanie nagłego przebudzenia nie należy do najsensowniejszych), przyjęłam na tzw. klatę pytanie i postarałam się udzielić jakiejś dyplomatycznej, ale zaspokajającej ciekawość mojej latorośli, odpowiedzi. Pisząc o tym, nie chcę opisywać pokrętnego toku myślenia spanikowanej matki, ale pragnę zwrócić uwagę na to, co mnie uderzyło, co mną wstrząsnęło. Otóż, po pierwsze moje dziecko dorasta, dojrzewa, a ja opowiadając jej o tym, że to rodzice, dziadkowie, w...

Ptakom gniazdo - człowiekowi przyjaźń

Jest taka rzecz w życiu człowieka, która jest bezcenna, której wartość ceni się tym mocniej, im więcej upływa czasu, im więcej doświadczy, wycierpi, im mocniej dostanie się od życia po tyłku. Prawdziwa przyjaźń. Wartość, dzięki której trzymamy pion podczas życiowych zawieruch i burz, przystań, w której znajdujemy wytchnienie i możemy zebrać siły do nowej walki i nowych wyzwań. Zatytułowałam dzisiejszy wpis słowami, które moja najcudowniejsza przyjaciółka, Magda, wpisała na odwrocie zdjęcia, którym dzielę się z Wami dzisiaj. Nasza przyjaźń trwa już 28 lat. Zaczęła się w szkole podstawowej, kiedy na prośbę mamy Madzi, wychowawczyni posadziła nas razem. Osiem lat podstawówki były burzliwe, bo moja uparta natura powodowała masę nieporozumień, a skłonność do fochów, doprowadzała do tzw. "cichych dni" między nami. Czasy licealne spędziłyśmy w innych szkołach (konkurujących między sobą sanockich liceach), ale to właśnie wtedy nasza przyjaźń zyskała bardzo mocne fundamenty, na któr...

Wiosenne uniesienia

Kiedy, tak wyczekiwane wiosenne słońce, zaczyna zaglądać w oczy, kiedy rozmaitość zielonych odcieni poraża swoją intensywnością, a świergot ptaków porusza najczulsze struny duszy, odzywa się we mnie wersja poetycka Agnieszki, która oprócz tego, że potrafi być, od czasu do czasu, zimną suką, umie pokazać swoją wrażliwość i liryczność. Z okazji wiosny dzielę się kolejnymi słownymi "obrazkami" mojego alter ego: Zaklęcie Jestem pierwszą myślą w Twojej głowie, pragnieniem popychającym Cię do życia, Jestem pożądaniem, którym Cię pochłaniam, Jestem Twoim oddechem, Twoim spojrzeniem Jestem spełnieniem... Jestem Twoją ostatnią myślą każdej nocy, Jestem snem, którym Cię opętałam na zawsze, Jestem Alfą i Omegą Twojego przeznaczenia Jestem dla Ciebie  - jak Ty dla mnie- zaklęciem wieczności. Pragnienie Nocą, po cichutku umykam do Ciebie, by znaleźć   w Twoich oczach zapatrzenie w ramionach Twoich utulenie w Twoich dłoniach uniesienie w szepcie Twoim ukojeni...